Poeci czasów niepoetyckich
From Scratchpad
Okres Pozytywizmu to rozwój prasy, epiki; liryka określana była jako „mazgajstwo”, romantyczna refleksyjność byłą czymś przebrzmiałym; ideały głoszone w poprzedniej epoce się zdezaktualizowały, bo poezja romantyczna oszukała społeczeństwo – zrywy narodowe się nie udały, co spowodowało niechęć do poezji patriotycznej. Lukę tę wypełnili autorzy prozy (jak np. Henryk Sienkiewicz). Epigon romantyzmu – epigon to ktoś, kto naśladuje przebrzmiałe idee; tym terminem określano właśnie poetów czasów niepoetyckich
Contents |
[edit] Adam Asnyk
Poeta - melancholik. poeta smutny, wywiódł chyba taką postawę z doświadczeń biograficznych. Urodzony w Kaliszu, w szlacheckiej rodzinie o patriotycznych tradycjach Gdy pisał o miłości - było to zawsze uczucie niespełnione, tęsknota dwojga serc, niestety, niezrealizowana. Adam Asnyk szukał zapomnienia w dalekich podróżach i w urodzie Tatr - to też znalazło miejsce w jego poezji. Zmarł w Krakowie w 1897 r., w pięćdziesiątym dziewiątym roku życia, został pochowany na Skałce.
[edit] Daremne żale...
To utwór skierowany do „starych", do odchodzącego pokolenia - rzeczników idei i poezji romantyzmu. Asnyk kieruje ku nim poetyckie wyjaśnienie prostych reguł historii, nawołuje do uznania tych praw, zrozumienia i wejścia w naturalny bieg istnienia. „Daremne żale, próżny trud" to słowa określające żal ludzi za przeszłością i kurczowe trzymanie się starych ideałów. Czym jest przeszłość? Oto tylko „przeżyte kształty", „zniknione mary", „uwiędłe laury". Zauważmy, że wiersz jest hołdem złożonym aktywnej młodości i nowej idei. Przeciwstawienie „uwiędłych laurów" „biegowi myśli" sugeruje, że starość to idea ludzi głoszących przebrzmiały romantyzm (laur poezji), a młodość to idea pozytywistów (myśl - nauka). Zauważmy też, że dychotomia (dwoistość świata), tak typowa dla Asnyka, organizuje ten wiersz, którego poszczególne wersy są symbolami tego, co „stare", przeciw temu, co „nowe".
[edit] Do młodych
To apostrofa do młodego, wstępującego pokolenia. Czyli do pozytywistów, do nowej fali ludzi aktywnych, pragnących działać na rzecz ogółu. To nie tylko manifest - to wiersz-nakaz wytyczający kierunek działań. Poeta głosi młodym, by poszukiwali prawdy na swój własny sposób, by szerzyli wiedzę, budowali przyszłość. Wie, że młodzi muszą podjąć dzieło na własny rachunek, i roztacza przed nimi wspaniałą wizję „dróg nieodkrytych", nieprzebytych jeszcze dziedzin wiedzy i świata, gdzie można być pionierem. Lecz jest to również wiersz hołd. Przestroga przed profanacją przeszłości, nawoływanie do szacunku wobec niej. Dzieło ojców, „przeszłości ołtarze" to świętość, bo włożyli w nią to samo uczucie, które teraz żywią do nowych celów młodzi. To świętość - bo to wkład w dzieło pokoleń, bo uświęciły je ludzka miłość i „święty ogień" - płomień wiary i idei.
[edit] Maria Konopnicka
Była poetką bardzo popularną w końcu XIX w. i w międzywojniu, a współcześnie traktowaną raczej z pobłażliwością. Silne przesłanie społeczne, łzy nad sytuacją ludu nie przemawiają dziś do odbiorcy i chyba najchętniej czytane są jej utwory dla dzieci: "O krasnoludkach i sierotce Marysi", "Na jagody", "Nasza szkapa".
[edit] Contra spem spero
Contra spem spero znaczy wierzę wbrew nadziei. To swoiste wyznanie wiary. To romantyczne wyznanie wiary. Bo czy realista mógłby wierzyć wbrew nadziei? Temat jest wyraźnie patriotyczny -wiara w wyzwolenie ojczyzny. Konopnicka wyznaje, że wierzy:
- w niezgasłe gwiazdy,
- w dnia hasło (światło),
- we wskrzeszenie popiołów i kości,
- w gwiazdę ludów...
- w niezgasłe gwiazdy,
Są to przenośnie i brzmią nieco tajemniczo. Ich sens rozjaśniają kolejne obrazy wiersza:
- Nadzieja - bardzo niepewna, bo zakotwiczona w wichrze wiatru, zapatrzona w burze i nawałnice, umieszczona na chmurze łez.
- Porównanie homeryckie przywołujące ślepego pieśniarza, który choć wie, że wzroku nie odzyska - wierzy w dnia hasło, czyli jasność. To obraz siły wiary ponad wszystko, wiary w światło wyzwolenia, odwołujący się do powagi Homera (ślepego poety).
- Odlot ptaków, zatrzymanie rzek, gorzkie kłosy zbóż - obraz zrujnowanej klęską ojczyzny.
- Obraz współczesności: pochód bezdomnych, ciemność, mogiły, nawet Bóg odwraca się od narodu skazanego na zagładę - wizja wielkiego cmentarza.
- Głębina mogił - z wystygłych duchów, czyli z bohaterów przeszłości, czerpie poetka tę siłę, która nakazuje wierzyć wbrew wszystkiemu.
Contra spem spero to wiersz - „relikt" romantyzmu. Ocala! jakoś w nowej epoce, właściwie - ocaliła ten sposób poetyckiej wyobraźni, obrazowania i odczuwania Konopnicka. „Bo ja też rodem z wielkiego cmentarza" - wyznaje poetka. Taki rodowód boli. Cóż można zrobić? Tylko wierzyć, wbrew nadziei...
| Wszystkie artykuły, obrazki i szablony • Zaloguj się News • Nowe strony • ToDo • Ciekawe strony • |

